"Wdzięczność jest pamięcią Serca"

 

Mamy za sobą kolejny i jakże intensywny rok.

Był to kolejny rok Tomka wzlotów i upadków.

Jakby mało tego było to doszły nam kolejne ciężkie i niosące masę komplikacji diagnozy, ale nic to uczymy się i z nimi żyć i nie poddamy się tak łatwo.

Każdą dostępną chwilę wykorzystaliśmy w 100% na rehabilitację i ćwiczenie formy u Tomka oraz naprawianie tego, co choroba próbuje jeszcze bardziej popsuć.

Niestety i cały proces rehabilitacji i usprawniania Tomka też mocno się skomplikował. Mieszkamy w bloku bez windy, a waga Tomka nie pozwala już mi swobodnie z nim wyjść z domu.

Więc jesteśmy uwięzieni na 2 piętrze, a wszystkie zajęcia mamy realizowane w warunkach domowych.

Trzeba było wszystko od nowa zorganizować, bo wcześniej tylko część zajęć mieliśmy w domu, a na resztę jeździliśmy sami.

Niestety względy bezpieczeństwa wzięły górę i wszystko przeorganizowaliśmy.

Musieliśmy.

Udało się na szczęście i nasi dotychczasowi terapeuci z Tomkiem ciągle pracują tylko tyle, że w domu. Niestety wszystko jest w 100% płatne.

Nie mogłabym zapewnić Synkowi tak kompleksowej terapii, gdyby nie ogromna pomoc ze strony Fundacji Między Niebem a Ziemią.

Nie miałabym szansy na zapewnienie mu ciągłości i systematyczności w terapii, bez której jego stan zdrowia znacznie by się pogarszał i wiemy o tym wszyscy, którzy znają Tomka.

Każdy tydzień bez zajęć to ogromny regres choroby.

Z tego miejsca z całego serca chciałabym podziękować Fundacji za wsparcie i pomoc w opłaceniu rehabilitacji Tomka.

Chciałabym podziękować za wielkie serce, którym się z nami dzielicie.

Wam Drodzy Darczyńcy również serdecznie Dziękuję, za to, że wspieracie działania Fundacji. Bo potem takie chorowitki jak Tomek mają lepsze życie i mają szansę, na to by stan zdrowia się nie pogarszał.

To Wasza w tym duża zasługa, że Fundacja ma środki, które są w przypadku takich dzieci jak Tomek na wagę zdrowia, a nawet życia.

Dziękujemy za każdą wpłaconą złotówkę, bo ona robi kawał dobrej roboty.

 

Dziękuję Wam Drogie Panie- Sylwio, Marysiu , że zawsze o nas pamiętacie i nas wspieracie.

Dziękuję, że możemy na Was liczyć.

Dziękuję, że jesteście.

Przepraszam jednocześnie, że tak rzadko się odzywam, ale życie ciągle coś nowego wymyśla.

Postaram się lepiej i będę częściej pisać.

 

Załączam fotki z rehabilitacji, aby pokazać jak ciężko Tomek pracuje i jaki to przynosi efekt.

 

Dziękujemy za kolejny rok tak cudownej opieki.

 

Pozdrawiamy Wszystkich bardzo serdecznie Dorota Długosz wraz z Tomkiem